Strona główna Top By oddychać potrzebują prądu. Rosnące ceny energii elektrycznej bezlitosne dla pacjentów wentylowanych

By oddychać potrzebują prądu. Rosnące ceny energii elektrycznej bezlitosne dla pacjentów wentylowanych

0

Czarne chmury zawisły nad pacjentami wentylowanymi w związku z podwyżkami cen prądu. Chorzy objęci respiratoterapią domową wymagają dostępu do sprzętu utrzymującego im oddech, który działa tylko dzięki energii elektrycznej. Ceny prądu szybują w górę, a chorzy boją się o wysokość dodatkowych rachunków. Dla tych pacjentów to sprawa życia i śmierci, a na ten moment nie mają żadnej pomocy finansowej czy ulg od rządu. Obecne limity KWh dla osób z niepełnosprawnościami są zbyt niskie (2600 KWh), a nie wszyscy wentylowani posiadają nawet orzeczenie o niepełnosprawności. Aby chorych mogło stać na leczenie, potrzebowaliby co najmniej 1500 dodatkowych KWh – tyle zużywa ich aparatura. Jak przetrwają nadchodzącą zimę?

Pacjentów wentylowanych mechanicznie w warunkach domowych jest w Polsce ok. 10 tys. Wśród nich są pacjenci wentylowani inwazyjnie, którzy wymagają ciągłego podłączenia do aparatury utrzymującej ich życie oraz pacjenci wentylowani nieinwazyjnie, którzy korzystają ze wsparcia aparatury nawet do niemal doby. Chorzy od blisko roku mierzą się z niepewnością co do dalszych losów świadczenia wentylacji mechanicznej, wstrzymanymi przyjęciami pacjentów (na skutek obniżki wyceny taryf), planowaną reformą świadczenia, której szczegóły wciąż nie są znane, czy strachem o to czy personel medyczny nadal będzie wspierał ich w domach (w związku z podwyżkami płac w szpitalach), a obecnie rosnące rachunki za prąd, to kolejne zagrożenie wiszące nad ich życiem.

SPRZĘT, KTÓRY DAJE ODDECH

Wyróżniamy dwie główne aparatury, z których korzystają pacjenci wentylowani mechanicznie: koncentrator tlenu oraz respirator – nie są to aparatury zamienne. Większość z pacjentów chorujących na przewlekłą niewydolność oddechową w warunkach domowych musi korzystać z obydwu sprzętów. Zarówno koncentrator tlenu, jak i respirator nie działają bez dostępu do prądu.

Mój tata korzysta z respiratora i koncentratora tlenu. Od początku 2022 roku do 20 września mamy już zużyte 3060 kWh, a jeszcze nie ma końca roku. Bez sprzętu taty nasze zużycie wynosiło rocznie 1400 kWh. Bardzo oszczędzamy prąd, ale mimo to sprzęt pochłania ogromną ilość energii i chodzi 24 godz. na dobę – mówi z przerażeniem córka pacjenta wentylowanego, Sylwia Rembek

DODATKOWY RACHUNEK ZA ŻYCIE

Wszyscy obecnie zmagamy się z rosnącymi cenami energii elektrycznej. Dla większości z nas jest to powód do zmartwień, ale dla pacjentów objętych respiratoterapią domową jest sprawą życia i śmierci, dosłownie. Oprócz standardowych rachunków za prąd co miesiąc, pacjenci wentylowani muszą opłacić dodatkowe koszty za zużycie energii przez koncentrator i/lub respirator. Jakie to są koszty? Respirator pochłania minimum 500 kWh rocznie, a koncentrator tlenu nawet 2 razy więcej. Średnia cena 1 kWh w Polsce to 0,77 zł, przy czym ta cena oczywiście może być wyższa w zależności od dostawcy energii elektrycznej. Załóżmy, że wymagany dostęp pacjenta do danego sprzętu wynosiłby 12 godz./dzień. Respirator o mocy 120 W (czyli 0,12 kW) zużywa dziennie 1,44 kWh. Natomiast, w perspektywie rocznej (365 dni) zużycie wynosi 525,6 kWh, co w przeliczeniu na koszty wynosi 404,71 zł. Koncentrator zaś o mocy 320 W (0,32kW) zużywa dziennie 3,84 kWh. W perspektywie rocznej zużycie wynosi już 1401,6 kWh, co w przeliczeniu wynosi 1079,23 zł. Należy przy tym pamiętać, że część pacjentów wymaga stałego dostępu do więcej niż jednego sprzętu wspomagającego ich oddech i wymagającego dostępu do prądu.

Jestem pacjentką wentylowaną inwazyjnie i korzystam z respiratora ponad 20 godzin na dobę. Respirator bez energii elektrycznej nie działa, czyli wtedy się uduszę. Jesteśmy uzależnieni od dostępu do prądu, nie możemy ograniczyć jego zużycia – to oznaczałoby dla nas śmierć – zaznacza Joanna Wilmińska, prezes Stowarzyszenia JEDNYM TCHEM!, pacjentka wentylowana mechanicznie inwazyjnie od 10 lat, prawnik

JAK TO ROZWIĄZAĆ?

Stowarzyszenie JEDNYM TCHEM! na Rzecz Wentylacji Domowej, które zrzesza pacjentów leczonych inwazyjnie, jak i nieinwazyjnie, apeluje o zwrócenie uwagi na trudną sytuację wentylowanych. Rozwiązaniem, które mogłoby zabezpieczyć chorych to, na przykład, podniesienie limitu MWh, ponieważ obecny limit 2,6 MWh dla gospodarstw domowych z osobami z niepełnosprawnością jest nierealny do osiągnięcia. Poza tym, nie wszyscy pacjenci wentylowani mechanicznie posiadają orzeczenie o niepełnosprawności, natomiast niemal wszyscy korzystają ze sprzętu podtrzymującego lub zastępującego im oddech. Innym rozwiązaniem mogłyby być dodatki finansowe dla pacjentów wentylowanych.

Poprzedni artykułRząd wprowadza zmiany w podatku od spadku i darowizn
Następny artykułEuroliga: Double-double Ponitki to za mało