Strona główna Top Cud eucharystyczny w Konstancinie-Jeziornej?

Cud eucharystyczny w Konstancinie-Jeziornej?

0

Laboratorium prowadzi badania nad hostią, na której pojawiła się czerwona plama. 10 września podczas eucharystii, jeden z kapłanów w domu rekolekcyjnym upuścił poświęconą hostię. Wedle prawa kościelnego taka hostia została umieszczona w specjalnym naczyniu w tabernakulum.

zenieść do specjalnego naczynia blisko tabernakulum. Tam jest woda i tam taka partykuła powinna być umieszczona – wyjaśnił ks. Przemysław Śliwiński z biura prasowego Archidiecezji Warszawskiej.

Po tygodniu jeden z księży zauważył, że hostia nie rozpuściła się, a na jej powierzchni pojawiła się niewielka czerwona plama przypominjąca krew.

Fragment hostii trafi do warszawskiej kurii, która ma przekazać go do badań. – Tutaj to już nie Kościół będzie to sprawdzał. Pokaże to czas, albo laboratorium naukowe. Czas, dlatego, że jeśli jest to zjawisko naturalne to w pewien sposób samo to zaniknie- przekazał rzecznik.

Do podobnych zdarzeń doszło kilka lat temu w Sokółce.

Niezwykłe, mistyczne wydarzenia miały miejsce w październiku 2008 roku, jednak przez dłuższy czas były okryte tajemnicą. Wszystko zaczęło się pewnej jesiennej niedzieli, kiedy to podczas porannej mszy w kościele św. Antoniego jeden z komunikantów upadł na ziemię. Ksiądz Jacek udzielając Komunii Świętej upuścił biały opłatek, który upadł na stopień ołtarza. Wydarzenie to bardzo poruszyło kapłana, jednak jedyne co mógł zrobić w tym momencie to podniesienie komunikantu i postępowanie zgodnie z procedurą kościelną. Ta nakazuje umieszczenie hostii w naczyniu liturgicznym i zalanie jej wodą, w celu rozpuszczenia. Zgodnie z liturgią rozpuszczony komunikant nie jest już Ciałem Zbawiciela, którym stał się podczas przemienienia na mszy świętej. Hostia, po wydarzeniach została zalana wodą i przeniesiona do sejfu w kościelnej zakrystii. Po dwóch tygodniach, proboszcz parafii odkrył, iż Hostia nie rozpuściła się mimo upływu tak długiego czasu, a co więcej, w Jej środku powstała krwista plamka. Od tamtej pory, okoliczności tajemniczych wydarzeń w kościele badała już komisja kościelna oraz niezależni profesorowie medycyny. Ci ostatni uznali, iż czerwonobrunatna plamka na Hostii to fragment serca ludzkiego w stanie agonalnym. Komisja kościelna oraz prokuratura uznały, iż w wydarzeniach nie uczestniczyły osoby postronne, a zatem nie można mówić o ingerencji ludzkiej w te wydarzenia.

Komunikant, który 12 października 2008 roku upadł na schodek ołtarza w kościele św. Antoniego w Sokółce stał się widoczną przemianą hostii w Ciało Chrystusa.  

02.10.2011 roku w kościele w Sokółce odbyły się uroczystości przeniesienia cudownej Hostii z plebanii do przygotowanego specjalnie miejsca w kościele. Od tego czasu, przed cudownie objawioną Cząstką Ciała Pańskiego w hostii modli się wielu pielgrzymów, nie tylko z Polski.

Cud w kościele sokólskim był i jest dla wielu osób punktem zwrotnym w życiu. Cudowne Objawienie niejednemu przywróciło wiarę, pomogło przetrwać trudności czy dało nadzieję na przyszłość. Ludzie tłumnie odwiedzają świątynię, w której dokonało się widoczne przemienienie hostii w Ciało Chrystusa.

Poprzedni artykułRząd zaproponował gwarantowaną cenę węgla po 1500 zł za tonę
Następny artykułKiedy zmiana czasu z letni na zimowy?