Strona główna Bez kategorii Specjalna dedykacja Vukovicia dla Ambasadora Ukrainy w Polsce

Specjalna dedykacja Vukovicia dla Ambasadora Ukrainy w Polsce [video]

0

Trener Aleksandar Vuković zadedykował zwycięstwo w meczu ze Śląskiem Wrocław ambasadorowi RP w Ukrainie i sympatykowi Legii Warszawa Bartoszowi Cichockiemu.

Wypowiedź:

Trener Aleksandar Vuković:

– To było cenne i ważne zwycięstwo, po trudnym meczu. Takiego spotkania się spodziewaliśmy – dużo walki, żadna drużyna nie popełniała większych błędów w obronie. W takich meczach konsekwencja i dążenie do swojego momentu są kluczowe. Trzeba to wówczas wykorzystać. W pierwszej połowie mieliśmy świetną sytuację Tomasa Pekharta. W drugiej części spotkania, po genialnym zagraniu nieprzeciętnego piłkarza, Paweł Wszołek znalazł się w świetnej sytuacji i chwała mu za to, że tak to wykorzystał. My w obronie nie pozwalaliśmy Śląskowi kreować sytuacji pod naszą bramką. Kiedyś takich meczów nie wygraliśmy, dziś to się udało. 

– Maik Nawrocki od dłuższego czasu był zagrożony kartkami. Jest w dobrej formie, więc na pewno szkoda, że przydarzyło się to w takim momencie. Pamiętajmy, że jest już z nami jednak Artur Jędrzejczyk. Jędza jest kandydatem do wejścia na plac, ale chcę podchodzić do tego spokojnie i nie ryzykować. Są jeszcze inni ludzie, chociażby Lindsay Rose, z którego jesteśmy zadowoleni. Zmiana ustawienia spowodowała, że ten piłkarz zasiadł na ławce. Mamy jeszcze kilka dni na podjęcie ostatecznej decyzji.

– Takie samo pytanie można było zadać dzisiaj, po dwóch zwycięstwach. Widzieliśmy wszyscy, że nie było łatwo. Śląsk walczył i dał z siebie wszystko. Tak samo będzie w kolejnych spotkaniach, z kolejnymi rywalami. Najważniejsze jest to, że pomimo trudności osiągamy swój cel.

Doszły do mnie słuchy, że ambasador Polski w Kijowie martwi się wynikami Legii, sam będąc w tak trudnej sytuacji. Dedykuję to zwycięstwo panu Bartoszowi. Życzę przede wszystkim bezpieczeństwa i dziękuję, że w tak trudnych chwilach jest z Legią.

Trener Śląska Josue mówił:

Wyjście z dołu tabeli to zupełnie inne uczucie niż przebywanie tam. Wciąż jednak musimy pamiętać, że to jest Legia, a jej pozycja nie jest dobra. Wychodzimy ze strefy spadkowej – najgorszego miejsca, w jakim mogliśmy się znaleźć. Teraz zdobyliśmy trzy punkty, w piątek czeka nas kolejny finał i – miejmy nadzieję – kolejny komplet oczek. Tak należy myśleć do końca sezonu. Mamy swoje cele i zamierzamy je osiągnąć.

Legia Warszawa – Śląsk Wrocław 1:0 (0:0) 

Gol: Wszołek (69′) 

Żółte kartki: Celhaka (49’), Nawrocki (61’)

Legia Warszawa: Miszta – Johansson, Nawrocki, Wieteska, Mladenović – Slisz, Celhaka (Lopes 62′) – Wszołek, Josue (Kastrati 90′), Rosołek (Muci 62′) – Pekhart (Sokołowski 77′)
Rezerwowi: Strebinger, Hołownia, Kastrati, Sokołowski, Muci, Lopes, Skibicki, Rose, Jędrzejczyk

Śląsk Wrocław: Szromnik – Janasik, Golla, Verdasca, Stiglec – Mączyński (Piasecki 80′), Olsen (Schwarz 75′) – Pich (Quintana 78′), Sobota (Łyszczarz 75′), Zylla (Jastrzembski 75′) – Exposito 
Rezerwowi: Putnocky, Iskra, Gretarsson, Jastrzembski, Piasecki, Schwarz, Marin, Quintana, Łyszczarz

Poprzedni artykuł500+ dla Ukraińców? ZUS informuje
Następny artykułRząd przyjął projekt ustawy o pomocy uchodźcom z Ukrainy